|
4.00 am Zabiegane dni, bezsenne noce... vilq 2009-08-04 13:00:47 skomentuj (9) Cardano al campo Sni mi sie Cardano... rano na googlach wyglada lepiej niz kilka lat temu. Urocze chodniki, parkingi i drzewa. Na balkonie kwiaty i park na tylach domu. Rzeka za lasem rozlewa sie jak sie rozlewala i tylko domow wiecej. Sny mam pourywane... nie latwo snic w trybie dwugodzinnych przerwan. Mloda wydaje z siebie glownie doglosy foki i usypia najlepiej przy nagraniach z debat wielorybow. Dowod na to ze zycie wyszlo z oceanu. Laktacja okupije mi szare komorki. Budyn budyn budyn... pije harbate z anyzemi i koprem wloskim. Zwalniam. Chetnie trwam w bezruchu i wpatruje sie w male raczki, stopki... ble ble ble.. i ze to tak szybko mija i ze za chwile juz nie bedzie i ze trzeba isc pracowac, bo jest niewesolo i ze nowe przedszkole dla Starszej koniecznie i ze Starsza teraz juz nie jest mloda tylko STARSZA i ze jest zupelnie nowa MLODA i ze... MLODA ma juz miesiac, dwa podbrodki i waleczki na przedramieniu- wszystko wyssane ze mnie. Sni mi sie Kartuzja pod Siena... Sni mi sie Bagnoreggio... Sni mi sie... pospiesznie miedzy kolejnymi karmieniami, przewijaniami i smutkami... SNI MI SIE... vilq 2009-07-12 21:05:13 skomentuj (3) Mala Mi Mala Mi juz tu jest... znienacka... bez zadnej cesarki... tak zwyczajnie jest. po prostu... i tak naturalnie przeszlam do porzadku dziennego nad pieluchami, karmieniem piersia, smarowaniem wazelina, wysypkami, spioszami, czapkami pilotkami i zoltacza fizjologiczna... hormony dzialaja cuda. vilq 2009-06-15 23:09:18 skomentuj (23) budyn, budyn... Pierwsza kaze mi pisac, bo podobno sie nie odzywam i sie spoleczenstwo martwi! Nie martwic sie... zyje. Klasycznie: BUDYN BUDYN BUDYN z naciskiem na przebudowe domu i fryziera, czyli prowidlowo jak to w ciazy, zgodnie z wytycznymi. Wlasciwie, bylo spokojnie do zeszlego wtorku, a pozniej polecialo! Reakcja domino. Poszlam na USG... nadal dziewczynka, bez zmian i tylko... - TNIEMY! Musimy ciac! Lozyska nie spelnia norm! - zatrzepotala rzesami moja OB (jak to sie tutaj mowi), odgarnela raczka grzyweczke i pomknela wraz z partnerka na wakacje na Maui. (mam kilka pytan: dlaczego wszytskie dobre ginekolog to lesbijki i dlaczego wszystkie rozsadne osoby sa teraz na Hawajach?) no nic... troche wylam... trzy noce dokladnie... WYLAM... ale nie pamietam o co... Potem (po wyciu znaczysie) dotarlo do mnie, ze po cesarce mam lezec plackiem w szpitalu 48 godzin, wiec MLODA......! AAAAAAAAAA mloda potrzebuje kogos kto z nia zostanie! PANIKA PANIKA PANIKA! nie wykopia mnie 12 godzin po porodzie jak ostatnim rzem, weie przedszkole i Fio nie zalatwiaja sprawy. Tutaj pozdrawiamy ciocie Anie! Ciocia Ani przyleci, zostanie i ulepi nam pierogi z soczewica. Kocham ja ja i moje hormony. Mowiac o hormonach. W zwiazku z przylotem cioci nakazaly mi wybudowac jej sypialnie... juz koncze. Serio... nowe sypialnia nie smigana. Cala niedziele wilam sie w skurczach w zwiazlu z tym, ale juz jest w normie... kuper dziecka wystaje mi pod biustem. Dokladnie 1 miesiac "TO GO"! Dokladnie co do dnia... (co do godziny prawie)... Imienia nadal nie ma... Panika przeszla, teraz tylko oczekiwanie... i hormony upieraja sie bym w przyszlym tygodniu zbudowala garaz i nie wiem... moze autostrade Krakow- Rzeszow? uparly sie tez (klasycznie) na fryziera, ale udobruchalam je nowym kolorem, bez koniecznosci scinania sie na zolnierza wojsk ochrony pogranicza. Dobre hormony, dac mi sucharka! ufffffffffff no to jeszcze imie i skalpel i 16 lat nieprzespanych nocy i... bedzie odchowane, jako tako... trzymac kciuki! vilq 2009-05-18 10:58:58 skomentuj (18) terminarz mam wypełniony Nigdy nie myślałam, że będąc w 8 miesiacu ciaży będę miała terminarz wypełniony co do minuty... byłam przekonana, że na końcówce sie zwalnia, nie przyśpiesza. Ciąża amputowała mi nogi... niby nie całkiem, ale chodzić się na nich nie da, używać się ich nie da i spać też się z nimi nie da, bo bolą jak cholera. Dzięki permanentnym zgagom wygladam kwitnąco, gdyż spożywam jedynie gdy muszę... a potem płacę za to wysoką cenę kwasu w przełyku... SAME UROKI! I pomyśleć, że w ym konkretnym wypadku finish to dopiero początek wieloletniej gonitwy, bez medali na mecie. Jestem zmęczona do granic i chce mi się żygać. W weekend dwie sesje, teatrzyk i wyjazd na lotnisko i obowiązkowy zakup mebli do pokoju młodej w Ikei... odezwe sie jak przeżyję, w co wątpię... vilq 2009-04-20 18:54:02 skomentuj (3) lenistwo 3 stopnia Nie chce mi się... Nie chce mi się na narty. Nie chce mi sie pakować ciepłą herbatę i sanki, i kurtki na zmiane, i zmagać z zimowymi spodniami... i 7 par rekawiczek... i chyba będzie padać śnieg... i .... Matko jaka jestem marudna... vilq 2009-03-21 09:20:49 skomentuj (9) |
KSIĘGA
2009 sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2008 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2002 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień |